Dziecko nie uczy się języka, ono go wchłania

To zwykła obserwacja pozwala dostrzec, że dziecko uczy się nieporównywalnie szybciej niż dorosły (nauka w szkole odbywa się świadomie, a małe dziecko wchłania całkowicie nieświadomie). Zatem poznanie nieświadomych procesów dzieki którym dziecko uczy się tak efektywnie i zainicjowania ich w swoją świadomą naukę może być najlepszą rzeczą jaką zrobisz. Poznajac naturalne procesy przystawajania wiedzy dzieki którym uczysz się świata zyskasz możliwośc lepszego ich wykorzystywania by stać się bardziej efektywnym. Będziesz uczył się jeszcze łatwiej niż dziecko, gdyz nową więdzę bedziesz mógł budować na podstawie starej za pomocą skojarzeń.

Uczenie się języka przez dziecko to przykład tzw. niesformalizowanego uczenia się. Dziecko nie wie, że się uczy, a uczy się całym ciałem, używa swoich wszystkich zmysłów: wzroku, słuchu, dotyku, smaku, zapachu w nauce języka. Przykłady można by mnożyć:

- mały Robert śmieje się (przeżywa emocję) gdzieś w urzędzie, a mama mówi do niego: „nie śmiej się” – Robert kojarzy konkretną emocję ze słowem „śmiej się”

- mała Małgosia wchodzi do kuchni, gdzie tata właśnie przypalił jajecznicę i strasznie śmierdzi (doznanie węchowe). Tata, otwierając okno krzyczy: ale smród! Małgosia naturalnie kojarzy wrażenie węchowe ze słowem „smród”

- mały Grześ dorwał się do zawartości solniczki, polizał palec (doznanie smakowe) i skrzywił się strasznie. Mama na to: „a widzisz jakie słone?”. Znowu: wrażenie węchowe + słowo „słony"

I tak dalej, dzieci chłoną świat: oglądają rzeczy, dotykają ich, słuchają, smakują. Tak samo z nauką komunikowania się za pomocą języka. Czy rodzice uczyli Was w ten sposób, że siedząc nieruchomo na krześle opowiadali Wam: jak przyjdzie ciocia Wiesia, to powiedz Kaziu jej „dzień dobry” oraz „nazywam się Kazio”? A może było inaczej? Ciocia Wiesia przyszła i uśmiechając się szeroko podchodziła i wyciągała rękę do Kazia w geście powitania i mówiła „Dzień dobry Kaziu. Jestem ciocia Wiesia”. Dzięki neuronom lustrzanym (o tym też w innym artykule), jeżeli nie za pierwszym powtórzeniem tej sceny, to za drugim lub kolejnym Kazio już wyciągał rękę i odpowiadał „Dzień dobry, jestem Kazio”.

 
O tych wszystkich zasadach doskonale wiedzą i stosują je aktorzy, którzy uczą się na pamięć roli. Jak byłeś w teatrze mogłeś się zastanawiac jak oni to robią, że zapamiętują tak dłuuugie dialogi. Zgadnij. :)

Tak, aktorzy uczą się, tak jak dzieci: w takim kontekście wizualnym, kinestetycznym czy słuchowym, w jakim będę nową wiedzę wykorzystywać. Nie siedzą na krześle i nie wkuwają strona po stronie bezgłośnie lub monotonnym cichym tonem, ale zmieniają tempo mówienia, ton głosu, krzyczą, szepczą, gestykulują, chodzą jak po scenie itd. Przecież w tym samym kontekście będą przywoływać z pamięci tekst na scenie! Wystarczy aktora przywiązać do krzesła i kazać mu wyrecytować rolę i zapomni większość tekstu!

 
A jak większość uczy się języków?

Nauka słówek. Nauczyciel wypisuje słówka z tekstu na tablicy, wymawia je, podaje tłumaczenie. Pytanie czy ty juz znasz te słówka? O ile nowych wyrażeń jesteś bagatszy po lekcji? Tak naprawdę w dużej mierze dowiedziałes sie czego masz się nauczyć.

Słuchanie języka z kaset. 
Tutaj trzeba przede wszystkim zrozumieć przekaz, co jest tak samo wazne podczas zwykłej rozmowy w języku obcym.
 
Dodatkowo mozna poznac emocje związane z treścią (z tonu głosu).

I teraz to wszystko dzieje się gdy uczniowie siedzą w ławkach. Zdarza się że te dialogi odtwarzane są pomiędzy uczniami, nadal w pozycji siedzącej bez jakichkolwiek urozmaiceń. To jest brak wykorzystania tego co już dawno wiadomo o przyswajaniu wiedzy i trzymanie się sztywnych zasad, które mają zapewnić dyscypline.

Kolejną rzeczą która czyni naukę języka tak skuteczna jest nauka gramatyki. Czy napewno jest ona potrzeba do komunikacji? Tak naprawdę jest potrzebna w mniejszym stopniu niz się jej uczymy.


I jeszcze coś: czy uważasz, że są języki trudne i łatwe?

Większość tak uważa. Czyli prosty wniosek z tego wynikający jest następujący: Mały Anglik powinien płynnie mówić w wieku powiedzmy 3 lat, Polak 4, a Chińczyk 5. 
Nic z tego, wszystkie dzieci na świecie mówią płynnie w języku ojczystym w wieku około 4 lat.

Podsumowując: co chciałem Ci tutaj przekazać? Ucz się jak dziecko: Odgrywaj scenki z kolegą, albo sam przed lustrem, korzystaj z wielu zmysłów. 
Dużo mów, baw się jak dziecko nauką, zapomnij, że się uczysz!

Powodzenia!